Śmierć, żałoba, przemijanie

czwartek, 31 października 2013

Polecamy spotkanie z psychologiem na Skype >

 

Wszyscy święci

"Wszyscy święci balują w niebie,
Złoty sypie się kurz,
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż. "
Bufka Suflera

Początek listopada niezmiennie od lat wyznacza Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Wszystkich Zmarłych. Są to dni, w którym częściej niż zwykle wspominamy tych, którzy odeszli, naszych bliskich zmarłych. Jest to czas, w którym często towarzyszy nam refleksja - nad śmiercią, nad sensem istnienia, przemijania...
    

Zdajemy sobie sprawę z tego, jak kruche i ulotne są chwile, jak czas szybko leci, że nie da się go zatrzymać. Przemijają dni, miesiące, pory roku, lata - a wraz z nimi my. Przemijanie dotyka nas wszędzie – jest przemijanie czasu, życia, świata. Jesteśmy cząstką tego procesu. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, zwłaszcza w początkowych latach życia - człowiek rodzi się, żyje i umiera.

Bez względu na wyznanie czy szerokość geograficzną, śmierć jest postrzegana wyjątkowo – jako jeden z najważniejszych etapów egzystencji ludzkiej. W większości kultur jest postrzegana jako przejście do innego świata, lepszego, gorszego, następnego lub po prostu innego – śmierć jest przystankiem, który każdy musi zrobić, doświadczyć, aby ruszyć w dalszą drogę, najczęściej zależną od tego, jak wyglądało obecne życie. To, co łączy te wszystkie kultury, to pamięć i dbałość o zmarłych – zarówno w słowach, modlitwie, jak i w czynach, poprzez odwiedzanie ich grobów.



Kultura w której żyjemy kształtuje nas w ten sposób, że pomimo iż znamy kolej rzeczy - oddalamy od siebie myśli związane ze śmiercią, nie chcemy o niej myśleć, nie chcemy rozstawać się z tym światem, dużo byśmy dali, aby jej nigdy nie doświadczyć. Bez względu na wyznanie religijne, śmierć wywołuje w nas uczucie strachu, lęku, niepewności, smutku - nikt nie jest pewny, co go czeka „po drugiej stronie”.


Wspominając osoby zmarłe, często zastanawiamy się nad ich życiem, postawami, wydarzeniami, przeżyciami... ale bardziej nad ich losami, powinniśmy w tym czasie zwrócić uwagę na swoje życie, na to, jak my czy inni, będący w takiej sytuacji radzą sobie z tymi wydarzeniami.


Doświadczenie straty bliskiej osoby jest zaliczane do jednych z najbardziej stresujących przeżyć w życiu człowieka.
Naturalną reakcją na stratę jest żałoba, która w zależności od regionu czy kultury będzie wyznaczała inne normy związane z zachowaniem czy postawą, ale to, co dzieje się w sercu każdej osoby, która doświadczyła straty kogoś bliskiego jest uniwersalne dla każdego człowieka. Żałoba nie jest tożsama z depresją, choć ma wiele wspólnych cech, jak obniżenie nastroju czy utrata zainteresowań, może być natomiast jej początkiem.

 

 

Jeśli chcesz o czyms ważnym lub trudnym dla siebie porozmawiać,
to zachęcamy Cię do zamówienia konsultacji
u naszych specjalistów On-Line

 -> Iwona Dziugieł >>

 -> Monika Stachura >>

-> Anna Jabłońska >>

-> Magdalena Kowalska >>

Zaufaj im - to specjaliści z wieloletnim stażem w pomaganiu

 

Proces żałoby

Przeżywanie żałoby można podzielić na etapy, które charakteryzują się przeżywaniem odmiennych emocji:

  1. Etap pierwszy to wstrząs, szok, często otępienie, występuje bezpośrednio po stracie, uczucia, które dominują to żal, gniew, rozpacz i lęk.
  2. Etap drugi to zaprzeczanie, niedowierzanie i dezorganizacja – uczucie, które dominuje to pustka.
  3. Etap trzeci to właściwa żałoba – rozpacz, poczucia krzywdy, charakteryzują go długie okresy smutku, wycofania, poczucie bezradności, bezsilności i częsty płacz (ten etap w zależności od doznanej straty może trwać od kilku miesięcy do kilku lat).
  4. Etap czwarty to ukojenie, uświadomienie sobie straty, następuje dostosowanie do sytuacji, smutek i żal nie są już tak dominujące co dzień, pojawiają się serdeczne wspomnienia które wywołują radość a nie tylko ból.
  5. Etap piąty to akceptacja straty, powrót do codzienności, zaczynamy myśleć o przyszłości pozytywnie, wyznaczamy nowe cele, pragnienia, życie znów nas cieszy.


Każdy z nas jest inny, dlatego każdy inaczej będzie przeżywał stratę – dłużej, krócej, bardziej boleśnie lub mniej.

Warto pamiętać o tym, że zmarli, chodź nie możemy już ich zobaczyć, nadal żyją w naszych sercach. W tym listopadowym czasie nie myślmy o śmierci jako o końcu, ale jako początku nowej drogi, tej lepszej, do której każdego dnia dążymy.

 

 

Pozdrawiam Cię serdecznie
Dorota Wysokińska
psycholog

Chcesz mieć dostęp do większej ilości artykułów? Załóż bezpłatne konto i sprawdź co jeszcze zyskasz >>

 

Komentarze z Facebooka:

Napisz co myślisz - pytania i merytoryczne komentarze zawsze mile widziane!


Jak kupować? Wybierz produkt odpowiedni dla Ciebie Podaj nam swoje dane Dokonaj opłaty Aktywacja następuje w ciągu 24 godzin od momentu wpłaty środków

Jeżeli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, zadzwoń pod numer alarmowy 112 (Polska) lub udaj się do najbliższej jednostki pogotowia ratunkowego lub policji. Nasz serwis nie jest przeznaczony dla osób znajdujących się w sytuacji zagrożenia życia.