Kto jest dla Ciebie atrakcyjny?

Co poza wyglądem zewnętrznym wpływa na  to, że ludzie postrzegają innych jako atrakcyjnych lub nie? - czynniki atrakcyjności



Atrakcyjny wydaje nam się ktoś, kto podoba nam się z wyglądu, ale im bardziej kogoś poznajemy, w większym stopniu  inne czynniki mówiące nam o tym, z jaką osobą mamy do czynienia zaczynają mieć dla nas znaczenie.

Jeśli rozmawiając z kimś mamy poczucie, że ta osoba jest do nas pod jakimś względem podobna, zaczynamy czuć w stosunku do niej sympatię.

Kiedy usłyszałam w radiu wywiad z aktorem panem Piotrem Polkiem , w którym mówił o swojej pasji tworzenia mebli, nie pamiętałam, jak Pan Piotr wygląda. Pomyślałam, że chciałabym go poznać, ponieważ sama lubię meble i chciałabym je projektować i robić. Że go lubię, bo on lubi to, co ja.

Nie znając Pana Piotra automatycznie przypisałam mu takie pozytywne cechy jak wrażliwość, życzliwość w stosunku do wszystkich żywych istot i wiele innych pozytywnych w moim przekonaniu cech charakteru.


Wpływ zauważanego przez nas podobieństwa do nas drugiej osoby jest bardzo silny i w dużym stopniu przyczynia się do tego, że  zaczynamy lubić tą osobę. Lubimy więc osoby, które lubią słuchać muzyki, którą my lubimy, które są pod wrażeniem tych samych filmów, które my oglądaliśmy z przyjemnością, które są wrażliwe na to, co my, które patrzą na świat trochę naszymi oczami .

Myślę, że z osobą, która umie się zachwycić tym, czym my się zachwycamy można poczuć się naprawdę blisko. Bo z taką osobą można się dzielić tym, co się przeżywa i można się wzajemnie inspirować. Chcemy dawać bliskiej osobie, chcemy dzielić się z nią swoim światem. Kiedy dzielimy się tym, czego doświadczamy, mówiąc „Spójrz, jak pięknie kwiat zakwitł w naszym ogródku”, pragniemy , żeby druga osoba również odczuła to piękno, które jej pokazujemy.

Jeśli pełni entuzjazmu mówimy „musisz zobaczyć ten film!”, to wierzymy, że drugiej osobie zafundujemy niezapomniane przeżycie, jeśli ten film jej pokażemy.

 

Źle się czujemy z osobą, która nie chce tego, co jej dajemy, którą  nie cieszy to, co jej pokazujemy, która nie przeżywa emocji wzruszając się tym, czym my się wzruszamy. Czujemy wtedy, że nie możemy jej dawać, nie możemy jej zapraszać do naszego świata, bo ona go nie rozumie, nie czuje ,a dawanie, dzielenie się jest nieodłącznie związane z przyjaźnią i miłością.

To nie prawda, że różnice się przyciągają. Związek, zarówno przyjacielski, jak i partnerski jest trwalszy i głębszy zazwyczaj wtedy, kiedy jest dużo podobieństw między ludźmi.

Jeżeli dowiadujemy się, że druga osoba ma podobne poglądy do naszych, że podobne wartości są dla niej ważne, daje nam tym potwierdzenie, że mamy rację, żyjąc zgodnie z naszymi zasadami i poglądami, że nasza postawa jest słuszna. Lubimy ludzi, którzy lubią to, co my, i którzy się z nami zgadzają w ważnych dla nas kwestiach.



Jest jeszcze jeden czynnik, który w jeszcze większym stopniu niż podobieństwo wpływa na to, że osoba wydaje nam się atrakcyjna. Niezależnie od tego, czy znajdujemy w niej jakieś podobieństwo do nas, czy widzimy , że mocno się od nas i pod wieloma względami różni, jest dla nas atrakcyjna wtedy, kiedy widzimy, że nas lubi. Że wita nas z radością, że słucha nas z uwagą. To dobra wiadomość dla osób nieśmiałych, którym trudno jest zainicjować kontakt nawiązując rozmowę.

Żeby być lubianym wystarczy obdarzyć drugą osobę uśmiechem i słuchać. Nie trzeba wcale wiele mówić, żeby zyskać czyjąś akceptację. Lubimy więc najbardziej tych, którzy pokazują nam, że na nasz widok autentycznie się cieszą. Ale to wcale nie oznacza, że atrakcyjne są dla nas osoby, które mówią nam  o nas same miłe rzeczy.

Jeśli słyszymy pod swoim adresem tylko pochwały, jeżeli ktoś się z nami zawsze zgadza, wtedy zaczynamy podejrzewać, że nie jest wobec nas szczery i że jego uczucia wobec nas także nie są szczere. Zaczynamy obawiać się ze strony tej osoby chęci manipulacji nami. Lepiej czujemy się wtedy, kiedy druga osoba dostrzega  nasze niedociągnięcia i od czasu do czasu nam o tym  mówi. Wtedy czujemy się w jej towarzystwie bezpieczniej, bo wierzymy w jej szczerość wobec nas i oceniamy ją jako osobę uważną i inteligentną, a inteligentna i uważna osoba wydaje nam się atrakcyjna .

Musimy uwierzyć osobie, która mówi nam komplementy. Bo nawet jeżeli mówi to, co naprawdę czuje i co widzi, jeżeli my nie uwierzymy w prawdziwość jej słów, ta osoba raczej nie zostanie naszym przyjacielem. To powód, dla którego warto pokochać samego siebie, bo tylko wtedy, kiedy samemu widzi się swoje zalety można uwierzyć w to, że przyjaciel czy kochanek mówiący „ kocham cię, jesteś mądra i piękna”, mówi szczerze. Wyznacznikiem atrakcyjności jest więc także akceptacja i miłość dla  samego siebie.


Badacze dowiedli, że atrakcyjne wydają nam się te osoby, które mamy okazję widywać regularnie. Sam efekt częstej ekspozycji może wystarczyć do tego, żeby osoba wydała nam się sympatyczniejsza i atrakcyjniejsza fizycznie, niż byłoby to w sytuacji, w której zobaczylibyśmy ją raz czy dwa razy w życiu. Pomijam tu sytuacje, w której widywana przez nas osoba była dla nas niemiła lub w jakiś inny sposób zniechęciła nas do siebie. Chociaż zdarza się i tak, że nieprzyjemne odczucia, które wywoływała w nas osoba przeradzają się w sympatię do niej. Jeżeli tak się stanie i uda nam się zmienić nasze nastawienie do drugiej osoby z negatywnego na pozytywne, wtedy wzajemna sympatia staje się bardzo silna, większa niż w sytuacji, w której lubilibyśmy ta osobę od razu. 

Szczególnie atrakcyjne wydają nam się te osoby, na których sympatię musieliśmy poczekać, jeśli  musieliśmy włożyć jakiś wysiłek w to, żeby ta osoba zaczęła nas lubić. Jeśli tak się stanie, mamy często poczucie, że to nasze autentyczne cechy sprawiły, że jesteśmy lubiani. Że druga osoba akceptuje i lubi nas, a nie fałszywe  wyobrażenie naszej osoby. Że szczerze nas lubi i na pewno  nie udaje sympatii do nas po to, żeby osiągnąć z tego jakąś korzyść.

Długo może trwać zmiana pierwszego negatywnego wrażenia, jakie mamy o drugiej osobie, ale jeżeli się to uda i to pierwsze wrażenie zamienimy na pozytywne, wtedy nasza sympatia dla tej osoby jest zazwyczaj bardzo silna i trwała . Pamiętacie Anię z Zielonego Wzgórza i Gilberta, z którym długo „toczyła wojnę”? Ich nienawiść przerodziła się w trwałe uczucie miłości. Wiele można znaleźć  przykładów podobnych historii, w książkach, filmach i w życiu.

Nie musimy wcale dążyć do doskonałości po to, żeby inni dążyli do kontaktu z nami i uważali nas za atrakcyjnych. Wręcz przeciwnie, nasze niedoskonałości często sprawiają, że inni czują się  przy nas dobrze. Ważne jest to, żeby osoba miała cechy, dla których ją podziwiamy. Ale do tego, żebyśmy obdarzyli ją sympatią same takie cechy nie wystarczą. Ulubieni bohaterowie filmów i powieści to takie osoby , które pokazują nam oprócz swoich zalet również swoje niedoskonałości. Genialny ale dziwaczny w swoim zachowaniu Sherlock Holmes czy porucznik Colombo. Nie wiem, dlaczego akurat sami detektywi przychodzą mi w tym momencie na myśl, ale pomyślałam o tym, że choćby taki gadżet , jak lizak  w ustach  Kojaka ( zakładam, może błędnie, że pamiętasz jeszcze ten serial) dawał nam odczuć, że to bohater, ale tak samo ludzki jak my, bo  lubi słodycze i czasami popełnia gafy. Nie bójmy się więc ich popełniać. Jeśli zdarzy nam się wpadka, to niewykluczone, że właśnie dzięki niej inni bardziej nas polubią.


Ten lizak u Kojaka budził zaskoczenie. A element zaskoczenia jest również ważny w tym, żeby uznać osobę za atrakcyjną. Zaczęłam pisać ten tekst od wyrażenia swojego zachwytu Panem Piotrem Polkiem, a ściślej mówiąc jego pasją. I kończąc go wrócę również do Pana Piotra, ponieważ szukając w Internecie zdjęć  wykonanych przez niego mebli, których z żalem stwierdzam, nie znalazłam, przeczytałam wywiad, tym razem z jego żoną, Panią Magdą Wołłejko, której słowa zacytuję:  ”A ja Piotra zapamiętałam z kabaretu Jana Pietrzaka, gdy śpiewał z Wojtkiem Malajkatem.  Kilka dni później zobaczyłam go, gdy stał samotnie pod ścianą na jakimś bankiecie. Pomyślałam sobie: fajny facet, przystojny. W moim typie! Ale do miłości była jeszcze bardzo daleka droga. Miłość polega na tym, że poznaje się kogoś od środka, jego duszę. To, co myśli, jak czuje, jak mówi. I czy jest w tym do nas podobny.”

Pani Magda tymi kilkoma   ostatnimi  zdaniami  nakreśliła właściwie wszystko to, co napisałam wyżej. Nie trzeba być psychologiem, żeby mieć dużo mądrości w sobie. Ja chciałam zwrócić uwagę na element zaskoczenia, który skierował uwagę Pani Magdy na osobę jej przyszłego męża.  Może się wydawać zaskakujące to, że przystojny mężczyzna podczas bankietu, na którym zapewne przewija się mnóstwo ludzi stoi samotnie pod ścianą.


Jeżeli ktoś nas czymś zaskoczy, wtedy  wzbudza nasze zainteresowanie. Jeżeli to, co spostrzegamy  wytrąca nas ze stereotypowego myślenia, jeżeli zmusza nas do zastanowienia się nad tym , koncentrujemy na tym automatycznie uwagę. Jeśli jakaś osoba nas sobą zaintryguje, zwracamy  na nią uwagę . A kiedy już nawiążemy z nią znajomość i okaże się, że  ta osoba dalej nas zaskakuje, pokazując nam na przykład, że ma jakieś pozytywne cechy, ale takie, które zupełnie nie pasują nam do wizerunku tej osoby, jaki mamy w swoich głowach, wtedy zaczyna nas intrygować i zaciekawiać jeszcze bardziej. Kiedy widzimy, że ta osoba ma różne oryginalne zainteresowania, że potrafi czerpać przyjemność z robienia czegoś nietypowego, wtedy wiemy, że z tą osobą nie będziemy się nudzić.

Myślę sobie, że zainteresowanie osobą Pana Piotra wzrosło u Pani Magdy jeszcze bardziej, kiedy dowiedziała się, że on, aktor pracujący na scenie i umysłowo zajmuje się w wolnych chwilach czymś tak odmiennym od aktorstwa jak robienie mebli.


Kto wiec wydaje nam się atrakcyjny?

Ktoś, u kogo zauważymy podobieństwo do samego siebie, ktoś, kto na nasz widok okazuje radość , ale nie chwali nas przesadnie, a czasem dostrzega  rysę na naszym charakterze albo w naszym zachowaniu, ktoś, kogo często mamy okazję  widywać (i jego uśmiech skierowany w naszą stronę) , ktoś, kto potrafi nas pozytywnie zaskakiwać.

A jeśli spotkamy taką osobę w sytuacji, w której doświadczamy silnego pobudzenia fizjologicznego, błędne przypisanie przyczyn tego pobudzenia wrażeniu, jakie  zrobiła na nas spotkana osoba może spowodować to, że wyda nam się ona atrakcyjna jeszcze bardziej.  Może tak być, jeśli spotkamy tą osobę w  sytuacji budzącej strach, na przykład w czasie burzy, jeżeli boimy się grzmotów piorunów, albo podczas egzaminu budzącego nasz lęk, albo kiedy przechodzimy  przez budzący grozę wiszący most, albo podczas wysiłku fizycznego, kiedy serce uderza szybko a puls przyspiesza.

Jeśli więc chcemy rozkochać kogoś w sobie albo znaleźć miłość , szukajmy sytuacji, które wywołają w nas i w drugiej osobie objawy fizjologicznego pobudzenia. Możemy zabrać dziewczynę czy chłopaka na „diabelski młyn”, obejrzeć wspólnie film, który wywoła w nas silne emocje, horror albo melodramat, albo razem pobiegać. Oczywiście pod warunkiem, że każda z tych aktywności będzie przyjemna dla Ciebie i drugiej osoby. Można też  zapisać się na obóz przetrwania, nurkowania, czy inny przewidujący ekstremalne sporty, wywołujące silne emocjonalne pobudzenie,  jeżeli chcemy znaleźć przyjaciół albo miłość. Kiedy serce mocno Ci bije w obecności drugiej osoby, możesz poczuć, że się w niej zakochujesz. A zakochanie to pierwszy etap miłości.

 

Kinga Frąckiewicz, psycholog

Zamów konsultację u Kingii >>

 

 

Chcesz mieć dostęp do większej ilości artykułów? Załóż bezpłatne konto i sprawdź co jeszcze zyskasz >>

 

Komentarze z Facebooka:

Napisz co myślisz - pytania i merytoryczne komentarze zawsze mile widziane!

Jak kupować? Wybierz produkt odpowiedni dla Ciebie Podaj nam swoje dane Dokonaj opłaty Aktywacja następuje w ciągu 24 godzin od momentu wpłaty środków